Dezinformacja to nie ziemniaki

00:00
Dezinformacja to nie ziemniaki
Please rate your listening experience

W tym tygodniu Kreml starał się zawładnąć publiczną przestrzenią informacyjną poprzez narrację o rosyjskim ataku na ukraińskie miasto Dniepr z użyciem pocisku balistycznego zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych. Ten akt agresji trafił na pierwsze strony rosyjskich mediów i stał się głównym tematem dyskusji w programach telewizji kontrolowanej przez państwo. Cel podjętych działań nie budzi wątpliwości: wewnątrz kraju – wzmocnienie patriotycznej mentalności oblężonej twierdzy; na arenie międzynarodowej – wzbudzenie obaw przed wojną nuklearną, zastraszenie ludzi oraz osłabienie wsparcia dla Ukrainy.

Oszuści walczący z fałszywymi informacjami

Zamiast poświęcać naszą uwagę tym próbom siania paniki, skupmy się na temacie związanym z obecną sytuacją, choć równie wymownym. Oto finansowana przez Kreml „Globalna Sieć Weryfikacji Faktów”, rzekomo międzynarodowa inicjatywa mająca na celu walkę z uprzedzeniami i dezinformacją. W innych okolicznościach ironia tego przedsięwzięcia wydawałaby się nawet śmieszna. Ale to coś śmiertelnie poważnego – kolejne narzędzie służące jako broń do tworzenia i wzmacniania międzynarodowej manipulacji.

Sieć została zaprezentowana na zorganizowanym przez Kreml forum „Dialog na temat fałszywych informacji 2.0” w Moskwie w zeszłym tygodniu, którego gospodarzem była finansowana przez rosyjski rząd organizacja pozarządowa ANO Dialog. Według jej dyrektora, Władimira Tabaka, inicjatywa ma na celu ustanowienie standardów sprawdzania faktów. Tabak zaprosił dziennikarzy i organizacje do przystąpienia po podpisaniu tzw. „Kodeksu Odpowiedzialnej Weryfikacji Faktów”. Sieć planuje opracować narzędzia do identyfikacji fałszywych wiadomości, szkolić profesjonalistów oraz stworzyć publiczną bazę „udowodnionych fałszywych danych”, dostępną na całym świecie.

Weryfikowanie faktów jako kamuflaż

Szkolenie ekspertów, ustanawianie standardów i tworzenie narzędzi do zwalczania dezinformacji to cele, które EUvsDisinfo popiera w pełnej rozciągłości. Istnieje jednak pewien haczyk: ANO Dialog i jej jednostka zależna Dialog Regions to podmioty finansowane przez Kreml, stworzone do manipulowania informacją zarówno na poziomie krajowym, jak i globalnym, aby służyć interesom Kremla. Dyrektor Władimir Tabak został objęty sankcjami UE, a w 2024 r. Departament Skarbu USA powiązał jego organizację z zagranicznymi operacjami wywierania wpływu przez Rosję, w tym z ingerencją wyborczą opartą na sztucznej inteligencji i kampanią dezinformacyjną Doppelganger.

Innymi słowy, ANO Dialog i Władimir Tabak sami produkują i rozpowszechniają dezinformację oraz prowadzą operacje manipulacji informacjami na rzecz Kremla. Ogłoszenie powstania „Globalnej Sieci Weryfikacji Faktów” to jedynie najnowsza odsłona trwającej od lat kampanii, która poprzez naśladowanie werbalnego i wizualnego języka prawdziwych organizacji weryfikujących fakty służy rozpowszechnianiu kłamstw.

Lapsha Media i WarOnFakes

W 2021 r. ANO Dialog podpisała „Memorandum w sprawie przeciwdziałania fałszywym informacjom”, które zostało opracowane przez główne rosyjskie firmy internetowe. Następnie rozpoczęła „Projekt Lapsha Media”, tj. stronę internetową i kampanię w mediach społecznościowych, noszące wszelkie znamiona inicjatywy prowadzonej przez organizację weryfikującą fakty: efektowne filmy promocyjne mówiące użytkownikom, aby nie wierzyli we wszystko, co widzą w Internecie, cotygodniowy biuletyn z „najpopularniejszymi fałszywymi informacjami” oraz zachętę dla czytelników, aby przesyłali swoje fake newsy do sprawdzenia przez „ekspertów”.

Materiały udostępniane w ramach projektu Lapsha Media są w języku rosyjskim, gdyż kieruje się je do rosyjskojęzycznych odbiorców. Niemniej jednak Timofiej Wasiljew, w przeszłości pracujący dla ANO Dialog, zapoczątkował WarOnFakes, propagandowy projekt udający działalność organizacji weryfikującej fakty, który był dostępny w wielu językach (choć nie zyskał dużej popularności wśród europejskich odbiorców).

Manipulacja ukryta w danych

ANO Dialog podszywa się pod nowoczesną, zaawansowaną technologicznie organizację pozarządową, której głównym celem jest doradzanie rosyjskim instytucjom państwowym w zakresie komunikacji i cyfryzacji. Komentowanie zagrożeń związanych z dezinformacją w internecie i fałszywymi wiadomościami doskonale wpisuje się w tę rolę. Dyrektor Władimir Tabak jest regularnie cytowany i zapraszany do udziału w panelach przez rosyjskie media państwowe, aby omawiać zagrożenia dla społeczeństwa związane z „fałszywymi wiadomościami” i „deep fake’ami” oraz działania podejmowane przez niego i jego organizację, aby walczyć z tymi zjawiskami.

Niektóre wyniki tej batalii zostały zaprezentowane w specjalnym „Badaniu rozpowszechniania fałszywych wiadomości” podczas wspomnianej wcześniej konferencji. Tym, co demaskuje wymieniony dokument jako manipulacyjną fałszywkę, jest jego pozorna dokładność. Organizacja twierdzi, że w 2023 roku „ujawniła” 4051 fałszywych informacji, które rzekomo dotarły do 12 milionów osób. Przekonuje, że w 2024 roku zidentyfikowała ponad 4000 fake’ów, ale dzięki jej „systemowi przeciwdziałania fałszywym informacjom” zobaczyło je dotychczas tylko 8 milionów odbiorców. Raport zawiera nawet wykres przedstawiający miesiące, w których w ostatnich latach odnotowano najwięcej fałszywych wiadomości, oraz mapę cieplną, pokazującą łączną liczbę zidentyfikowanych fałszywych informacji w poszczególnych regionach Rosji.

Brak matematyki w dezinformacji

Podając te liczby, ANO Dialog usiłuje sprawiać wrażenie, jakby organizacja posiadała wiedzę na temat całkowitej ilości fałszywych informacji lub dezinformacji w Rosji. Jednak nie istnieje metoda pozwalająca na wiarygodne zmierzenie ilości dezinformacji gdziekolwiek na świecie. Dezinformacja to nie ziemniaki. To abstrakcyjna koncepcja możliwa dzięki manipulacyjnym zachowaniom, które przybierają wiele różnych form i pojawiają się w licznych mediach i kanałach komunikacji.

Raport sugeruje, że policzono „fałszywe” lub nieścisłe informacje. Tymczasem dezinformacja nie zawsze opiera się na kłamstwach. Często wykorzystuje ona półprawdy, a nawet całkowicie dokładne informacje, które są wyjęte z kontekstu lub przedstawione w sposób manipulacyjny, przesadzone, połączone z niezwiązanymi wydarzeniami itd. Jak coś takiego można policzyć? Jako pół fałszu? Jako jedną trzecią fałszu? I kto o tym decyduje?

W EUvsDisinfo od 2015 r. profesjonalnie zajmujemy się zwalczaniem dezinformacji i manipulacji, stosując w tym celu kompleksowe podejście, które opisaliśmy w kwietniu 2020 roku i rozwinęliśmy w lipcu 2023 roku.

EUvsDisinfo prowadzi również bazę danych, która w zeszłym tygodniu osiągnęła smutny kamień milowy w postaci 18 tys. przykładów przypadków dezinformacji. Są to jedynie ilustracje narracji dezinformacyjnych skierowanych przeciwko UE i jej sąsiadom. Nie twierdzimy, że jesteśmy w stanie oszacować ogromne ilości manipulacyjnych treści powstających każdego dnia.

Zamęt jako cel nadrzędny

Organizacja ANO Dialog oczywiście nie zajmuje się na poważnie tymi kwestiami, ponieważ sama pełni rolę głównego producenta manipulacyjnych treści. Jej raport stanowi kolejną próbę gry pozorów mającej na celu sprawienie wrażenia, że istnieje rosyjska alternatywa dla organizacji weryfikujących fakty. Działa to w podobny sposób, w jaki rosyjscy urzędnicy często twierdzą, że w krajach Zachodu nie ma wolności słowa. Ich argumentacja to czysty „whataboutism”: „Jeśli mówicie, że u nas nie ma wolności słowa, my powiemy, że u was też jej nie ma. I wtedy wy nie będziecie mieć mniej wolności słowa, a my więcej”. W rzeczywistości ludzie przysłuchujący się dyskusjom poczują się nieco bardziej zdezorientowani w kwestii wolności słowa – i to właśnie jest celem.

Chodzi o przejęcie przestrzeni w środowisku informacyjnym i zagłuszenie innych głosów.

Nie dajmy się nabrać!

Inne wiadomości, które Kreml uznał za fałszywe w tym tygodniu:

Zachód nie zorganizował zamachu na samolot transportowy DHL w celu obwinienia Rosji

Kremlowska machina dezinformacyjna przedstawiła w tym tygodniu absurdalną teorię spiskową, zgodnie z którą Zachód zaaranżował katastrofę samolotu transportowego DHL w Wilnie, aby obciążyć odpowiedzialnością Rosję. Teoria ta, rozpowszechniana przez członka rosyjskiej Dumy Państwowej, opiera się na wątpliwym powiązaniu z artykułem w „Timesie”, który zwrócił uwagę na obawy dotyczące bomb w przesyłkach i ich potencjalnego wykorzystania przez rosyjski wywiad. W katastrofie z 25 listopada uczestniczył Boeing 737. Władze litewskie i DHL badają przyczynę wypadku, a wstępne hipotezy wskazują na kwestie techniczne lub błąd ludzki.

Sytuacja stanowi modelowy przykład manipulacji informacją przez prorządowe media Kremla. Nie czekając na wyniki śledztwa, niemal natychmiast przedstawiły one własną wersję antyrosyjskiego spisku „Anglosasów”. Te rewelacje zostały rozpowszechnione przez główną stację telewizyjną Rossija 1 oraz czołową rosyjską agencję informacyjną RIA. W ten sposób próbują zdominować środowisko informacyjne i sprawić, by wyszukiwarki w pierwszej kolejności prezentowały ich wersję wydarzeń. Warto zauważyć, że wspomniane główne serwisy błyskawicznie podały swoją wersję wydarzeń, dzięki czemu inne serwisy w prorosyjskiej infosferze mogą ją dalej powielać i nagłaśniać. Już wcześniej pisaliśmy o tym, jak członkowie administracji prezydenckiej kontrolują główne rosyjskie środowisko informacyjne poprzez wykorzystywanie zbioru wytycznych zwanych temnikami.

Żołnierze z Korei Północnej walczą po stronie Rosjan przeciwko Ukrainie

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał doniesienia o wysłaniu północnokoreańskich żołnierzy przeciwko Ukrainie „kolejną porcją fałszywych wiadomości”. Jednakże istnieją dowody pochodzące z amerykańskich, południowokoreańskich i ukraińskich źródeł, wskazujące, że reżim północnokoreański wysłał ponad 10 tys. żołnierzy do udziału w wojnie przeciwko Ukrainie. Potwierdzili to również wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Uzasadnienie Pieskowa, dlaczego informacja ta nie może być prawdziwa, wydaje się ciekawe: otóż dlatego, że nie opisali tej kwestii rosyjscy blogerzy wojskowi. Trudno nie dostrzec tu pewnej ironii losu – Rosja, zajmująca 162. miejsce na 180 krajów w rankingu wolności prasy organizacji Reporterzy bez Granic, miałaby rzekomo weryfikować informacje bazując na wiarygodności niezależnych źródeł, gdy tymczasem Kreml rutynowo tłumi wolność słowa i niezależne media.

Rosja otrzymuje broń od innych krajów

Kolejny przykład wysiłków Kremla na rzecz zatuszowania niewygodnych prawd można było zaobserwować w tym tygodniu, gdy wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew zaprzeczył, jakoby Rosja otrzymywała sprzęt wojskowy od innych krajów. Miedwiediew oznajmił, że „bezwzględna większość” broni, pocisków i amunicji używanej w wojnie przeciwko Ukrainie została wyprodukowana w Rosji. Jednak istnieją niezbite dowody zaprzeczające temu twierdzeniu. W listopadzie 2024 r. południowokoreański wywiad poinformował, że od sierpnia 2023 r. Korea Północna wysłała do Rosji ponad 9 milionów pocisków artyleryjskich, rakiet i innej broni w ponad 13 tys. kontenerów. Iran zaopatruje Rosję w drony, a Chiny dostarczają kluczowe komponenty do podtrzymania rosyjskiego przemysłu wojskowego. To duże uzależnienie od dostaw zewnętrznych ujawnia istotne braki w zdolnościach produkcyjnych Rosji. Zapowiedzieliśmy, że w tym przeglądzie nie wspomnimy o pociskach balistycznych, ale w ostatecznym rozrachunku jednak właśnie to robimy.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    %s

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist