Kreml krzyczy „Zachód!”

00:00
Kreml krzyczy „Zachód!”
Please rate your listening experience

Kremlowscy dezinformatorzy od dawna starają się kreować obraz Rosji jako twierdzy oblężonej przez złowrogie siły zewnętrzne, zwykle pochodzenia anglosaskiego. To jeden z motywów przewodnich kremlowskiej dezinformacji dotyczącej rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. W miarę jak rośnie poparcie dla Ukrainy, rośnie też siła głosu prokremlowskich propagandystów oskarżających Zachód o agresję wobec Rosji i demonstracyjnie wyznaczających granice oparte na słabo zawoalowanych groźbach katastrofy nuklearnej.

Ten tydzień nie był pod tym względem wyjątkiem i przyniósł kolejną serię kłamstw i oskarżeń dotyczących zachodnich wojsk w Ukrainie, powtarzanie fałszywych, alarmujących zarzutów o „zachodnią ingerencję” w Gruzji i uskarżanie się na unijne plany wykorzystania zamrożonych aktywów oligarchów rosyjskich na dobre cele.

Wróg u bram

Od kiedy prezydent jesz Francji Emmanuel Macron publicznie wspomniał o możliwości wysłania wojska na Ukrainę, prokremlowski system dezinformacji nieustannie podgrzewa ten temat. Komentatorzy chcą najwyraźniej budować długofalową prokremlowską narrację dezinformacyjną opartą na założeniu, że Zachód wykorzystuje Ukrainę, aby prowadzić wojnę zastępczą przeciwko Rosji.

Choć dyskusja na Zachodzie jest na razie czysto teoretyczna, prokremlowskie źródła już widzą wroga, który już czai się u bram. Niektóre źródła twierdzą, że francuskie wojsko już jest na granicy z Ukrainą, inni że NATO aktywnie przygotowuje się do rozpoczęcia wojny przeciwko Rosji, a jeszcze inni twierdzą nawet, że Rosja już zniszczyła tajne zachodnie bazy w Ukrainie.

Spójna niespójność

Kreml lubi, kiedy jego dezinformacja jednocześnie ma ciastko i je ciastko. Dlatego, kiedy zachodni przywódcy zaczęli mówić, że ukraińskie ataki na terytorium Rosji powinny być dozwolone, kremlowscy dezinformatorzy szybko zmienili narrację i przeszli od „zachodniej wojny zastępczej” do oskarżania Ukrainy o prowokowanie bezpośredniej konfrontacji między NATO i Rosją. Zatem zgodnie z kremlowskim obrazem relacji Ukrainy z Zachodem, czasem pies macha ogonem, a czasem ogon macha psem. Oczywiście wszystko zależy od dezinformacyjnych potrzeb Kremla w danym momencie.

„Drugi front” w Gruzji

Oparta na projekcji narracja oskarżająca Zachód o agresję i wojownicze nastawienie jest także wykorzystywana w kontekście Gruzji. Teraz, kiedy gruziński parlament odrzucił wolę swojego narodu, jak również prezydenckie weto i przyjął niesławną ustawę o „przejrzystości wpływów zagranicznych”, liczne prokremlowskie głosy w Gruzji biorą aktywny udział w obronie tego ruchu wstecz, forsując narrację dezinformacyjną, według której Zachód chce wykorzystać Gruzję, aby otworzyć „drugi front” przeciwko Rosji.

Oskarżenia o rzekomą zachodnią ingerencję i podstępne podżeganie do wojny, które ma służyć wykorzystywaniu Gruzji do walki z Rosją, pojawiły się wraz z koncepcją tej kontrowersyjnej ustawy w 2023 roku. Takie twierdzenia są prawdopodobnie tylko wytworem paranoicznej wyobraźni twórców teorii spiskowych, ale prokremlowscy dezinformatorzy skwapliwie z nich korzystają, aby dyskredytować społeczeństwo obywatelskie w Gruzji i odbierać mu sprawczość, ponieważ do tej pory było one gwarantem utrzymywania kursu tego kraju w kierunku UE.

Dopełnieniem tej retoryki jest w prezentowanie przez niektóre prokremlowskie źródła z nieskrywaną radością rosyjskiej, imperialnej doktryny „stref wpływu” i pokazywanie przyjęcia „ustawy o przejrzystości wpływów zagranicznych” jako odwrócenie się Gruzji od Zachodu i zbliżenie do Rosji.

Złodzieje, złodzieje!

Tymczasem w kraju pojawiły się sprzyjające okoliczności do nagłaśniania jednego z ulubionych oskarżeń Kremla pod adresem złego Zachodu, który próbuje zniszczyć dobrą Rosję. Tym razem wątek jest osobisty. Zachód planuje zacząć wykorzystywać zamrożone aktywa rosyjskich oligarchów, dlatego Kreml zaczął głośno oskarżać państwa UE i G7 o to, że chcą ukraść ciężko zarobione rosyjskie pieniądze i grozi „przeciwśrodkami”. Niektóre prokremlowskie źródła skupiły się na potencjalnie rujnujących konsekwencjach dla Zachodu, gdy tymczasem inne przedstawiały plany wykorzystywania dochodów z zamrożonych rosyjskich aktywów jako „dowód” na to, że Zachód prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Rosji.

To postęp, nie podatki

Jednocześnie nagłaśnianie wszystkich tych wymyślonych gróźb i rzekomych nieprzyjaciół otaczających Rosję ze wszystkich stron było bardzo potrzebnym odwróceniem uwagi od podwyżki podatków w Rosji. Oczywiście w kremlowskim języku nie ma mowy o „podwyżce podatków”. Powinniśmy powiedzieć „planowa korekta skal progresywnych”. Lub „udoskonalenie obecnego systemu”. Lub „obniżenie progu dochodowego”. W każdym razie w ten sposób prezentowane jest obciążanie rosyjskich podatników kosztami rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Kreml przekonuje, że nie jest to alarmujący sygnał pokazujący, że kasa państwowa szybko pustoszeje, ale raczej oznaka postępu. Nie dajmy się nabrać!

Inne informacje na radarze EUvsDisinfo:

  • Krem uwielbia dobre teorie spiskowe. Od pandemii COVID-19 Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) regularnie pojawia się na celowniku kremlowskich autorów teorii spiskowych. Teraz prokremlowscy propagandyści twierdzą, że WHO wzywa rządy do zakazania rolnictwa. Teoria ta powraca co najmniej od grudnia 2023 roku, kiedy to WHO opublikowało materiały na temat odżywiania, które były dyskutowane podczas szczytu COP28. Stwierdzenie to całkowicie przeinacza wnioski WHO, aby nagłaśniać prokremlowskie teorie spiskowe o „globalistycznym spisku”, który ma rzekomo na celu zmniejszenie liczby ludności na świecie. W rzeczywistości WHO wezwało jedynie do przechodzenia na zdrowsze, bardziej roślinne systemy żywnościowe, a nie do zakazywania rolnictwa.
  • Od kiedy Szwajcaria ogłosiła, że będzie gościć szczyt pokojowy na temat sprawiedliwego i trwałego pokoju w Ukrainie, prokremlowska machina dezinformacyjna działa pełną parą, aby dyskredytować i lekceważyć to wydarzenie. Najnowszym elementem tej oszczerczej kampanii jest twierdzenie, że szczyt pokojowy w Szwajcarii jest ćwiczeniem propagandowym, które ma służyć ukryciu nielegalności prezydentury Zełenskiego. Ta narracja dezinformacyjna łączy dyskredytowanie szczytu pokojowego z kwestionowaniem legalności ukraińskich władz. Zarówno pokrętna narracja na temat pokoju, jak i szydzenie z legalności prezydentury Zełenskiego należą do najważniejszych taktyk dezinformacyjnych Rosji od czasu rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wyjaśnijmy – mandat prezydenta Zełenskiego nie zakończył się. Ukraińska konstytucja stawia sprawę jasno: prezydent Ukrainy sprawuje swój urząd do czasu objęcia go przez nowo wybranego prezydenta. Ciągłość instytucji jest jedną z kluczowych zasad konstytucyjnych. Większość obserwatorów uważa, że przeprowadzenie wyborów jest niewykonalne, kiedy miliony uchodźców przebywają za granicą, setki tysięcy Ukraińców walczą na froncie, a znaczna część mieszkańców Ukrainy żyje pod rosyjską okupacją. Ukraina chce uniknąć zagrożenia zdrowia lub życia cywilów z powodu rosyjskich ataków rakiet, bomb, dronów i ostrzałów, których celem byłyby prawdopodobnie wydarzenia lub infrastruktura związana z wyborami i w których cywile mogliby ponieść śmierć lub zostać ranni. Kreml mógłby potem cynicznie zrzucić winę na Ukrainę, jak często to robi, na przykład w tym tygodniu, kiedy zaatakowano market budowlany w Charkowie.
  • Kreml uwielbia wskazywać innych palcem i bić na alarm, dlatego prokremlowskie źródła dezinformacyjne po raz kolejny wzięły na celownik Zachód, twierdząc, że porozumienie UE-Mołdawia w sprawie bezpieczeństwa i obrony może wskazywać na przygotowania do wojny przeciwko Rosji. Twierdzenia te mają na celu tworzenie fałszywego obrazu partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony podpisanego 21 maja przez UE i Mołdawię. Partnerstwo to nie służy prowadzeniu wojny, zbrojeniu partnerów czy podejmowaniu jakichkolwiek innych działań wojskowych, ale stanowi ramy współpracy, wymiany informacji oraz wiedzy w zakresie cyberbezpieczeństwa, zagrożeń hybrydowych i zwalczania ekstremizmu.

 

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    %s

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist